Śmiałkowie, którzy pokonali wodospad Niagara, i dlaczego to robili
Historia

Śmiałkowie, którzy pokonali wodospad Niagara, i dlaczego to robili

Co robi z tobą ten huk

Kiedy pierwszy raz stanąłem przy Table Rock, na tyle blisko Horseshoe Falls, by poczuć je na twarzy, zrozumiałem coś, czego nie dało się pojąć z żadnego zdjęcia: to nie jest widok, to fizyczne wydarzenie. Dźwięk nie ustaje. Mgła nie ustaje. Stojąc tam, złapałem się na tym, że myślę nie o pocztówkowym kadrze, lecz o ludziach, którzy przez ponad wiek uznawali, że samo patrzenie im nie wystarcza — że musieli wejść w to, przelecieć nad tym albo przejść nad tym po linie.

Ta historia okazała się dziwniejsza i dłuższa, niż się spodziewałem, i nie dawała mi spokoju, kiedy w nią wnikałem: dlaczego akurat ten wodospad? Na Ziemi jest wiele miejsc wyższych, bardziej odludnych czy trudniej dostępnych. To, co Niagara ma, a czego brakuje większości z nich, to publiczność na wyciągnięcie ręki, dźwięk, którego nie da się wyciszyć, oraz — jak dowiedziałem się, czytając o przepływie regulowanym traktatem — masa wody, która wciąż wygląda na niepowstrzymaną, mimo że jest administrowana na mocy porozumienia między dwoma krajami.

Annie Taylor i pierwsza beczka

24 października 1901 roku owdowiała nauczycielka tańca i dobrych manier, Annie Edson Taylor, wsiadła do specjalnie zbudowanej, wyściełanej dębowej beczki i została wypuszczona na górnym biegu rzeki powyżej Horseshoe Falls. Urodziła się w 1838 roku, co oznaczało, że miała wówczas około 63 lat — choć była znana z tego, że unikała podawania swojego wieku, a niektóre ówczesne gazety podawały ją jako młodszą. Przeleciała przez krawędź spadku, została wyciągnięta z wody z rozcięciem skóry głowy i niemal niczym więcej, stając się pierwszą osobą, która potwierdzone przeżyła ten skok.

Jej własny werdykt, wygłoszony wkrótce potem, przetrwał dłużej niż jej nazwisko: podobno powiedziała, że nikt inny nie powinien tego próbować. Prawie nikt jej nie posłuchał.

Lata beczek

Dekady po przejeździe Taylor przyniosły serię kolejnych prób, z których większość miała znacznie mniej szczęścia. Bobby Leach popłynął w stalowej beczce w 1911 roku i przeżył, choć poważnie ranny. Charles Stephens popłynął w drewnianej beczce w 1920 roku z przymocowanym kowadłem jako balastem; według większości relacji odnaleziono tylko jedno z jego ramion. Jean Lussier popłynął w 1928 roku wewnątrz gumowej kuli własnego pomysłu i przeżył. George Stathakis zginął, próbując tego samego wyczynu w 1930 roku. William „Red” Hill Jr., syn znanego niagarskiego przewoźnika rzecznego, zginął w 1951 roku, płynąc w skonstruowanym przez siebie urządzeniu z dętek, które nazwał The Thing.

W latach 80. XX wieku ta epoka wydawała się należeć do zupełnie innego stulecia, co czyniło tym bardziej zaskakującym fakt, że Karel Soucek przeżył przejazd w beczce przez Horseshoe Falls w 1984 roku — po czym rok później zginął, próbując podobnego wyczynu: skoku z dachu Houston Astrodome do zbiornika z wodą, na oczach publiczności.

Czytając te wydarzenia po kolei, trudno nie dostrzec wzorca: garstka ocalałych, dłuższa lista zgonów i wypadków na granicy życia i śmierci, a mimo to niemal nic z tego nie zmieniało siły przyciągania, jaką wodospad wywierał na kolejną osobę z planem.

Liny nad wąwozem

Tradycja przejść po linie biegnie równoległym torem, rozpięta głównie nad wąwozem poniżej wodospadu, a nie nad samym spadkiem. Jean-François Gravelet, znany jako Blondin, przeszedł po linie wysoko nad rzeką w 1859 roku, a potem wracał na kolejne bisy — z zawiązanymi oczami, na szczudłach, niosąc kuchenkę, by w połowie drogi usmażyć omlet, a przy jednej okazji podobno niosąc na plecach swojego menedżera. Rywalizujący z nim performer, William Hunt, występujący jako Signor Farini, przeszedł rok później i przez sezon wymieniał się z nim wyczynami. W 1876 roku Maria Spelterini jako pierwsza kobieta przeszła przez wąwóz Niagary po linie, w pewnym momencie robiąc to z przymocowanymi do stóp koszami po brzoskwiniach.

Żadne z tych przejść nie prowadziło nad samym wodospadem — geografia na to nie pozwalała, a wiatr i mgła nad spadkiem czyniły to niemal niewykonalnym. To zmieniło się w 2012 roku.

Nik Wallenda zamyka klamrę

15 czerwca 2012 roku Nik Wallenda przeszedł po linie rozpiętej bezpośrednio nad Horseshoe Falls, ze strony amerykańskiej na kanadyjską, transmitowany na żywo w telewizji. Był pierwszą osobą, której pozwolono na to od ponad stu lat, po tym jak oba rządy zgodziły się na jednorazowy wyjątek od przepisów zakazujących wyczynów przy wodospadzie. Kanadyjskie władze wymagały od niego założenia uprzęży bezpieczeństwa na czas przejścia; sam chciał iść bez niej i podobno zgodził się dopiero, gdy stało się to warunkiem pozwolenia.

To dobre domknięcie historii beczki Taylor: stulecie później oba wyczyny przyciągały tłumy i nagłówki gazet właśnie ze względu na miejsce, w którym się odbywały, a nie dlatego, że przejście po linie czy zjazd w beczce były same w sobie czymś bezprecedensowym gdzie indziej.

Dlaczego akurat tutaj

Nie sądzę, by odpowiedź naprawdę leżała w samej wodzie. Istnieją wodospady o większej objętości czy wysokości. To, co Niagara oferuje kaskaderowi — albo fotografowi, polującemu na najlepsze światło podczas iluminacji — to bliskość publiczności połączona z dźwiękiem i skalą, które odbierane są jak przemoc, nawet jeśli przepływ jest prawnie ograniczony.

Stojąc przy barierce na Goat Island czy przy Table Rock, jesteś na tyle blisko czegoś, co mogłoby cię zabić w mgnieniu oka, że fascynacja i groza splatają się ze sobą. Tak było już w XIX wieku, gdy Niagara była już przystankiem na trasie miesiąca miodowego i turystyki, a performerzy zdawali sobie sprawę, że wyczyn wykonany właśnie tutaj zostanie zobaczony, opisany i zapamiętany w sposób, w jaki ten sam czyn gdzie indziej nigdy by nie był.

Nie chcę tego romantyzować. Przelot nad wodospadem czy przejście po linie nad nim jest dziś nielegalne po obu stronach granicy, i pochłonęło znacznie więcej ofiar, niż wyniosło osób do sławy. Kirk Jones przeżył niezabezpieczony przelot nad wodospadem w 2003 roku i został za to ukarany grzywną; gdy spróbował czegoś podobnego ponownie w 2017 roku, w nadmuchiwanej kuli, zginął.

Statki Maid of the Mist i Niagara City Cruises, które dziś zabierają odwiedzających u samej podstawy wodospadu, są usankcjonowaną i bezpieczną wersją tej samej chęci zbliżenia się do tej potęgi — i szczerze mówiąc, popłynięcie jednym z nich, albo zjazd windą w ramach

rejsu, który podpływa tuż pod Horseshoe Falls

, dało mi cząstkę tego samego uczucia, o którym mówią dawne relacje, tylko bez beczki.

Jeśli wolisz raczej patrzeć niż zmoknąć, widok z wysokości z

tarasu widokowego nad Fallsview

pokazuje cały spadek w skali, której trudno doświadczyć na poziomie wody, a przewodnik, który oprowadzał zwiedzających po obu stronach granicy w ramach

wycieczki obejmującej zarówno kanadyjskie, jak i amerykańskie wybrzeże

, potrafi wskazać dokładnie, gdzie beczka Taylor i lina Wallendy przecinały ten sam odcinek wody, sto lat od siebie.

Aby pełniej zrozumieć fizyczną skalę tego, z czym mierzyli się wszyscy bohaterowie tej historii — natężenie przepływu, wysokość spadku, prąd — warto przeczytać wyjaśnienie, jak naprawdę działa wodospad, zanim staniesz przy barierce sam. A jeśli zastanawiasz się, czy siła przyciągania tego miejsca zmienia się wraz z porami roku, warto wiedzieć, że wodospad właściwie nigdy nie zamarzł całkowicie — o czym opowiada przewodnik po zimowym lodzie na wodospadzie.

FAQ: historia śmiałków Niagary

Kto jako pierwszy przepłynął wodospad Niagara w beczce?

Annie Edson Taylor, 24 października 1901 roku. Przepłynęła przez Horseshoe Falls w wyściełanej beczce własnego projektu i przeżyła jedynie z rozcięciem skóry głowy, stając się pierwszą potwierdzoną osobą, która przeżyła ten skok.

Ile lat miała Annie Taylor, gdy tego dokonała?

Urodziła się w 1838 roku, co oznaczało, że miała wtedy około 63 lat, choć podobno skrzętnie ukrywała swój dokładny wiek, a niektóre ówczesne gazety podawały ją jako młodszą.

Czy ktoś zginął, próbując przepłynąć wodospad?

Tak — kilka osób, w tym Charles Stephens w 1920 roku i George Stathakis w 1930 roku. Karel Soucek przeżył przejazd w beczce przez wodospad w 1984 roku, ale zginął rok później podczas innego wyczynu w Houston Astrodome.

Czy Nik Wallenda przeszedł po linie bezpośrednio nad wodospadem?

Tak. 15 czerwca 2012 roku przeszedł po linie rozpiętej bezpośrednio nad Horseshoe Falls, ze strony amerykańskiej do Kanady, stając się pierwszą osobą, której pozwolono na to od ponad stulecia. Na żądanie Kanady miał na sobie uprząż bezpieczeństwa.

Czy wcześniejsze przejścia po linie odbywały się nad samym wodospadem?

Przeważnie nie. Performerzy tacy jak Blondin, Farini czy Maria Spelterini przechodzili przez wąwóz Niagary poniżej wodospadu w XIX wieku, a nie nad samym spadkiem. Przejście Wallendy w 2012 roku było pierwszym usankcjonowanym przejściem bezpośrednio nad wodospadem.

Czy dziś wolno próbować wyczynów przy wodospadzie Niagara?

Nie. Przepłynięcie wodospadu lub wykonywanie nieautoryzowanych wyczynów jest nielegalne zarówno po stronie kanadyjskiej, jak i amerykańskiej, a osoby łamiące ten zakaz były karane grzywnami. Kirk Jones przeżył niezabezpieczony przelot nad wodospadem w 2003 roku i został za to ukarany.

Dlaczego akurat przy tym wodospadzie dochodzi do tylu wyczynów?

Niagara łączy w sobie łatwy dostęp publiczny, ogromną objętość wody oraz dźwięk i skalę, które nawet z bliska odbierane są jako przytłaczające. Ta kombinacja przyciągała performerów szukających publiczności od czasu turystycznego boomu w XIX wieku, na długo zanim ktokolwiek z nich mógł wiedzieć, że przepływ wodospadu zostanie kiedyś uregulowany traktatem.

tours.Historia

Sprawdzone wycieczki GetYourGuide z bezpośrednimi linkami. Rezerwuj przez te linki, a my otrzymamy niewielką prowizję bez dodatkowych kosztów dla Ciebie.

GetYourGuide nie udostępnia zdjęcia produktu dla tej atrakcji — zdjęcie przedstawia miejsce spotkania, wykonane przez nas.